Uaktualnienie
Szanowny czytelniku, jeśli przypadkowo tutaj trafiłeś polecam nie czytanie, lub przynajmniej zbyt mocne nie wgłębianie się w ten tekst. Byłem młody i zbuntowany i pod wpływem emocji. A nie jestem?
Polecam za to przeczytać kontynuację tego tekstu - część drugą

Nie będę usuwał tego, bo i tak wszystko możesz zdobyć używając Time Machine..

True world (Polish only)
"Poniższy tekst nie jest totalną fantazją, aczkolwiek może być to tylko taka fantazyjna myśl w głowie autora"

Smutny będzie wstęp. A będzie o bazach danych. Nie mogę się od nich ostatnio odczepić. Nie to, że z nimi pracuję, co to, to nie. Ale pełno ich wszędzie. Rozpanoszyły się z niewiadomo jakich przyczyn.
Ja sam już widzę, że nic w tych bazach danych nie zobaczę.

".. a może już skończyć o tych bazach? chyba już wystarczy, to i tak za dużo.."

Radosne rozwinięcie
Wyobraźmy sobie świat, świat kolorowy, pełen najlepszych zapachów, letni wiaterek, trawka, może i ludzie gdzieniegdzie, "tak, ludzie zdecydowanie muszą być.." oraz niech będzie dużo zieleni - taki świat jaki chcielibyśmy, aby był. I co mamy? No właśnie, całe nic. Takie światy występują jedynie w powieściach Tolkiena.

Wróćmy więc do naszego świata komputerów, gdzie codzień konwertujemy świat rzeczywisty w zera i jedynki, 0, 1, 0, 1.

Konwersja. Tak. To jest poważna rzecz. Uświadamiam sobie to już długo. Bo jeśli nie o to chodzi, to o co? Taka jest moja wizja. To o to przecież chyba chodzi? Po to, chyba są te wszystkie maszyny cyfrowe. Mają nam pomagać, ułatwiać życie.
Aha. Potrzeba ludzi, aby je "zaprogramować". Tak, tego terminu używamy: "programować". [ Programować = konwertować ].
Z czym się on nam kojarzy? Mnie, na przykład z pokoikiem w Liceum, na drugim piętrze, gdzie przesiadywałem w piątki wieczorami i programowałem. Wow, to było coś. Nawet swój pierwszy ambitny program wydrukowałem i skrzętnie przechowywałem w papierowych teczkach. Tak, to było coś.

I co ze mnie powstało? Pseudo-Neo.

Neo,
główny bohater tryptyku: Matrix, gdzie kontrolę nad ludźmi z planety Ziemia przejmują maszyny. Każdy człowiek zostaje niewolnikiem maszyn. Wymyśliły one całkowicie wirtualny świat i wrzuciły tam nasze mózgi, a ciała skrzętnie wykorzystują. Neo potrafi widzieć przez świat wirtualny, widzi jego szkielet - symboliczne, lecące w dół zielone cyferki...
Ostanio mnie samemu wydaje się, że jestem jakimś takim Neo. Niby widzę rzeczy, których inni nie. I podobnie jak Neo ratował innych, może i ja tutaj pokazuję prawdziwy świat? Świata nie pokażę, bo każdy sam ma oczy i widzi. Ale sposób patrzenia?

Patrzenia? "A co to ma wspólnego z Prevaylerem?", zapyta ciekawy. Do tego zaraz.. Tymczasem, czy nie jest proste, ładne zobaczyć drzewo i powiedzieć, że jest to Tree (nie Drzewo bo jesteśmy ambitni i wyrażamy się w międzynarodowym języku). Więc mamy takie Tree no i co z tego?
Oj czytelniku, jeśli zadałeś takie pytanie, to jesteś wyleczony. Jeśli widzisz je, to jesteś zdrów. Gorzej jest z tymi, którzy patrzą i nie widzą . Ale niech się i Ci nie martwią, bo jest jeszcze niższy szczebel tej drabinki. A to są Ci, którzy patrzą i widzą TABLE TREE (ID INTEGER, NAME VARCHAR).

Uczono nas w szkole. Czytaliśmy w książkach. Czytamy w gazetach. Każde ogłoszenie o pracę w wymaganiach ma napisane drukowanymi literami: SQL!.

Powiedzcie mi dlaczego tak robicie? Bo skąd się bierzecie wiem. Ja się wziąłem z tego samego miejsca. Co Was zmusza do korzystania z RDBMS?

RDBMS
Relational Database Management Systems
Kto Was zmusza?

Widok osoby siadającej do białego kartonu i projektującej bazę danych, gdzie nawet nie wiesz po co ją robisz. Jejku! Sam tak kiedyś robiłem.

Teraz moja rozmowa wygląda tak: "usiądźmy i porozmawiajmy. Pokaż mi jak pracujesz. Co najczęściej robisz? W jaki sposób to robisz? Co sprawia Ci największą frajdę. Jakie sytuacje powtarzają się najczęściej w środowisku Twojej pracy?"

Odpowiedź na te pytania to podstawa naszej konwersji, tego właśnie: małego wycinka świata do systematycznego, deterministycznego świata komputerów. I tu nie ma jak wymigać się od tego co jest najprostszym podejściem. Podejście obiektowe, enkapsulacja danych. Ideał konwersji. Ja teraz powiem to co jest oczywiste: "w świecie rzeczywistym otaczają nas same obiekty, zachodzą między nimi relacje, odziałują między sobą, żyją". To od takiego poziomu "abstrakcji" należy wyjść.

".. a to i tak dopiero drugi wymiar.."

Trzeba do takiego działania odpowiednich ludzi. A każdy kto jest otwarty nadaje się do tego. Nie musisz znać najnowszej JMX technologii. Trzeba mieć tylko podejście, bo jak to masz, to sobie poradzisz ze wszystkim.

Takiego podejścia nawet starają się nauczyć nas na naszym kochanym UWr. Ale, gdzie i kiedy to ja nie wiem. Bo jakbym dzieki odpowiednim ludziom się tego nie nauczył, to bym nic z tych studiów nie miał. Chlubnym wyjątkiem są rewelacyjne zajęcia z Panią Gurbiel i nie można ich przegapić.

Z drugiej strony jednak, jakoś stałem się chyba człowiekiem otwartym. Więc może udało się UWr coś ze mnie zrobić..

Object Persistence,
mapowanie danych z RDBMS do obiektów
ODBMS,
Object Database Management Systems, bazy danych czysto obiektowe, gdzie wrzuca się obiekty z języka programowania bezpośrednio na nośnik pamięci (dysk twardy)
Prevayler,
wrzucaj obiekty bezpośrednio do pamięci RAM

January 15th, 2004

Continuation...

Designed with CSS| Get Firefox!| | Opel Omega Forum|

Copyright © Tomasz Nazar 2007
Revision: $Id: prevayler-variation1.gtml 3768 2005-07-25 23:47:33Z nthx $